W temacie zbrodni – historia Teda Bundy’ego.

Uwielbiamy czytać kryminały dla tego dreszczyku emocji pojawiającego się podczas śledztwa, którego celem jest wykrycie sprawcy przestępstw. Co jednak, gdy przedstawiana historia nie jest fikcją, tylko wydarzyła się naprawdę? Jak zmienia się wtedy nasz odbiór wydarzeń? W taką “true crime” zabiera nas Ann Rule w swojej książce “Ted Bundy. Bestia obok mnie.” gdzie przedstawia swoją znajomość z jednym z najsłynniejszych morderców świata. 

Ann Rule była (gdyż zmarła w 2015 roku) amerykańską pisarką, twórczynią kryminałów opartych na faktach. Zawodowo pracowała jako funkcjonariusz w organach ścigania Departamentu Policji w Seattle. Ponadto, udzielała się jako wolontariuszka w Ośrodku Pomocy Kryzysowej w Seattle (miała dyżury na infolinii dla osób borykających się z myślami samobójczymi). To właśnie w tym miejscu poznała późniejszego mordercę, gwałciciela a jednocześnie nekrofila –Teda Bundy’ego.  

Autorka zabiera nas w dość osobistą i intymną opowieść, w której przyznaje się do swojej naiwności w kwestii oceny drugiego człowieka. Dowiadujemy się jak kobieta uświadamia sobie, że ten wrażliwy i nieśmiały pracownik telefonu zaufania jest prawdziwym potworem. Książka to jednak nie tylko osobiste wrażenia autorki znającej Teda Bundy’ego, ale przede wszystkim drobiazgowo opowiedziana historia jego życia, przewinień i zbrodni. Theodore Robert Bundy jest jednym z tych chłopców, których dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych i zostało dodatkowo skomplikowane przez dorosłych, którzy chcieli ukryć pewne rzeczy. Jednak, samo trudne dzieciństwo nie jest wystarczającym wyjaśnieniem zbrodni jakich się dopuścił na przełomie lat 1974-1978. Podejrzewano go o zabójstwa wielu młodych kobiet, ostatecznie przyznał się do zamordowania 36, zaś skazany został jedynie za trzy morderstwa. Ted Bundy został stracony na krześle elektrycznym. 

Prywatna korespondencja Ann Rule z Bundym, przyczynia się do nakreślenia niewiarygodnej opowieści o podwójnym życiu tego z jednej strony inteligentnego, wrażliwego i charyzmatycznego pracownika telefonu zaufania, a jednocześnie przez wiele lat nieodkrytego seryjnego mordercy, gwałciciela i nekrofila. W książce można dostrzec także pewne niezdecydowanie autorki w odniesieniu do sprawy, wynikające po pierwsze z bardzo osobistego podejścia, zaś po drugie z zawodowego profesjonalizmu dziennikarki będącej na tropie zbrodniarza.  

Trudno ocenić jednoznacznie tego rodzaju literaturę, gdyż to fakty ubrane w opowieść kobiety, która mogła powiedzieć, że poznała osobiście potwora w ludzkiej skórze. Tak, takie książki są ciężkie, nieprzyjemne i bolesne, ale również potrzebne. Każdy kto interesuje się tego rodzaju literaturą powinien po nią sięgnąć. 

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Post comment