Seria “After” Anny Todd.

Seria After określana jako największy fenomen ostatnich lat, jest porównywana z ewenementem „50 twarzy Grey’a”. Życie głównej bohaterki cyklu (Tessy) można podzielić na dwa etapy: wszystko to, co się wydarzyło przed poznaniem głównego bohatera (Hardina) oraz wszystko to, co wydarzyło się później. Wiedziona ciekawością i rozgorzałą nad serią dyskusją zabrałam się do lektury. Przeważnie gdy jakaś pozycja wzbudza silne emocje wśród czytelników, lubię wyrobić sobie własną opinię. Być może powinnam każdej z części poświęcić osobny artykuł jednak uważam, że byłoby to zbędne.

Anna Todd to amerykańska powieściopisarka, która swe pierwsze pisarskie kroki stawiała na serwisie Wattpad. Jej debiutancka powieść właśnie na tym serwisie doczekała się sporej ilości odsłon i zyskała znaczną popularność. Według znawców gatunku seria After należy do opowiadań tworzonych w stylu fan fiction, a inspirowana była brytyjskim zespołem One Direction.

„After. Płomień pod moją skórą.” To wprowadzenie do historii, którą przyjdzie nam przeżyć wraz z głównymi bohaterami. Theresa, czy jak woli by jej mówiono Tessa – śliczna, twardo stąpająca po ziemi, dokładnie wszystko planująca dziewczyna wyrusza do college’u. Tam wszystko się zmienia już pierwszego popołudnia, gdy poznaje swoją współlokatorkę Steph, a następnie paczkę znajomych, z którą trzyma (między innymi: Zeda, Landona, Molly). Hardin – wytatuowany typ, wdający się w bójki i przelotne romanse, raczej samotnik, choć trzyma się w grupie. Wydawać by się mogło, że jest lekkoduchem nieliczącym się z nikim i niczym, jednak pozory mogą mylić. Spotkanie tych dwojga to prawdziwy pokaz sztucznych ogni – widowiskowo i hucznie. Równie mocno jak się przyciągają, tak też się odpychają.

Książkę czyta się szybko, a historia nie jest specjalnie wyrafinowana i niestety dość chaotyczna. Całość opiera się na „przepychankach” między Tessą a Hardinem, w które wplątane są inne osoby. Język zastosowany w książce jest niezwykle prosty. Często wykorzystywane są krótkie zdania, bądź wręcz równoważniki zdań, mamy sporo dialogów. Prawdopodobnym celem zabiegu było jak najdokładniejsze oddanie specyfiki grupy młodzieżowej. Co z jednej strony nadaje akcji energii, ale może być też niezwykle irytujące. Szczerze powiedziawszy dałam się wciągnąć w tę historię, choć nie potrafię wytłumaczyć w jaki sposób się to stało. Pomimo tych niedociągnięć, chyba ma w sobie jakąś chemię.

„After. Już nie wiem, kim bez Ciebie jestem.” – wciąga nas głębiej we wcześniej nakreślone relacje. Tessa i Hardin, Hardin i Tessa – przyciągania i odpychania ciąg dalszy. Tuż po tym jak Tessa zgadza się zamieszkać z Hardinem wychodzi na jaw kilka spraw. Bohaterka poznaje bliżej rodzinę Hardina, która na swój sposób jest całkiem w porządku (rodzice nie są razem, ale ojciec Hardina wyszedł na prostą, poznał Karen i stworzyli nową rodzinę, zaś jego matka nawiązuje bliższą relację ze swoim sąsiadem i nie pozostaje dłużej samotna). Przede wszystkim, jednak Tessa dowiaduje się jakie knowania i motywy leżały u progu ich poznania. Ta informacja praktycznie łamie jej serce. Czy jest w stanie wybaczyć mu takie okrucieństwo? Czy jest w stanie zapomnieć o “niegrzecznym chłopcu”, któremu zaczyna coraz bardziej zależeć na Niej? Jednak, Hardin nie ma zamiaru się poddać, według swojej pokręconej i gniewnej logiki walczy o nią. Czy pełen złości i gniewu chłopak jest w stanie nad sobą zapanować? Czy brutalnie skrzywdzona dziewczyna jest w stanie przebaczyć? Czy tych dwoje intensywnie kochających się, a zarazem raniących się ludzi jest w stanie zbudować związek?

Niekończąca się sinusoida zachowań tej pary, jest przede wszystkim irytująca, ale niestety potrafi też wciągnąć. W tej części autorka powoli „odkrywa karty” związane z przeszłością obojga bohaterów. Ponadto, jest trochę rozważań psychologicznych (choć według mnie zdecydowanie za mało). Dzięki temu możemy poczynić pewne punkty odniesienia dla zachowań Tessy i Hardina. Możemy się również pokusić o lepsze zrozumienie charakterów głównych bohaterów. Jedno muszę przyznać autorce, do tej pory nie spotkałam się z tak „ponadprzeciętną” relacją dwojga młodych ludzi.

„After. Ocal mnie.” Wprowadza nas na inną płaszczyznę relacji między bohaterami, chyba możemy mówić już o prawdziwym związku. Tessa wybacza Hardinowi kłamstwo i wcześniejsze manipulacje. Choć nie jest to łatwe i każda sytuacja może doprowadzić do niekontrolowanych zdarzeń, starają się wypracować zasady panujące w ich związku. W związku z tym, Tessa przemilcza pewne kwestie. Wie dobrze, że Hardin nie cofnie się przed niczym, aby z nim została. Właśnie wtedy, kiedy wydawało się, że większość spraw się poukładała, wszystko szlag trafia. Dziewczyna, której zaufała, okazała się niegodna tego zaufania i należałoby ją odseparować od ludzi. Natomiast, ta która od samego początku dała się poznać jako antypatyczna i uszczypliwa laska, koniec końców uratowała Tessę. Nieocenioną pomoc okazał również Zed, który po raz kolejny stanął na jej drodze. Wydaje się, że jedyną osobą godną zaufania jest Zed, ale czy na pewno? Przecież on też brał udział w całej intrydze z Tessą, tylko jemu się nie udało. Czy zależy mu na Tessie, czy tylko na tym aby utrzeć nosa Hardinowi?

Według mnie całkiem udana część, chyba najlepsza. Autorka w końcu skupia się na fabule, jest mniej szarpania i kłótni między głównymi bohaterami. Pojawiają się nowe wątki, wyjaśnia się wiele niedopowiedzeń i tajemnic z przeszłości. Natomiast, główni bohaterowie ewoluują, uczą się sztuki kompromisu i przedyskutowywania problemów, zamiast oddawania się emocjom.

„After. Bez siebie nie przetrwamy.” To elektryzujący finał historii Tessy i Hardina. Kolejna tajemnica z przeszłości Hardina wychodzi na jaw. Prawda z jaką musi się zmierzyć w połączeniu z alkoholem, który mu nie służy, prawie doprowadzi do nieszczęścia. Tym razem Tessa nie potrafiła dotrzeć do niego. Chcąc uporządkować swoje sprawy otrzymuje cios, którego się nie spodziewała. Tym razem to ona zamyka się w sobie i nie dopuszcza do siebie nikogo. Zamyka się w ścianach swego umysłu, jest głucha na świat i otaczającą ją rzeczywistość. Strata, której doświadcza Tessa pozwala jej dorosnąć i stwardnieć, dzięki czemu jest w stanie ocenić swój związek na chłodno. Czy to będzie koniec ich relacji? Czy może początek czegoś dojrzalszego?

W ostatniej części autorka zaszalała. Główni bohaterowie przechodzą głęboką metamorfozę. Choć Hardina nadal charakteryzuje cięty język, a Tessę wyjątkowa wrażliwość zauważamy istotne zmiany. Zrobiło się trochę ckliwie, choć do samego końca zaskakująco.

Podsumowując całą serię, pomimo olbrzymiego zainteresowania i popularności za książkami niestety nie stoi zbyt wysoka jakość literacka. Jednak, jeśli szukamy lekkiej, niekoniecznie skomplikowanej, a czasem zabawnej lektury, warto sięgnąć.

slademksiazek

4 komentarze

  1. Hi there, I found youг website via Google even as searching for a similar topic, your site came up, it loօks good.
    I havе bookmarked it in my googⅼe bookmarks.
    Hi there, simply become alert to your blog through Google, and found that it
    is truly infоrmative. I am gonna watch out for brussеls.
    I will appreciate if you proceed this in future.
    Lots of otһer folks will рrobably be benefited from your
    writing. Cheers!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment