Podróż w przeszłość w “Czerni i purpurze” Wojciecha Dutki.

Każdy z czytelników posiada swoje wykazy książek do przeczytania, które czasem tworzą tak zwane „kupki wstydu”, bądź nawet „hałdy hańby”. Pośród mojej listy od dość dawna już znajduje się pozycja autorstwa Wojciecha Dudki – „Czerń i purpura”. Nie znajduję żadnego konkretnego powodu, dla którego tyle czasu odwlekałam przeczytanie tej pozycji, ale nadeszła jej pora.

Wojciech Dudka to współczesny autor, specjalizujący się w polskiej historiografii przełomu XIX i XX wieku. Swoje teksty publikuje głównie w renomowanych czasopismach naukowych (np.: „Przegląd Historyczny”; „Czasy Nowożytne”; „Przegląd Humanistyczny”), ale jest także autorem opowiadań, tomiku poezji oraz powieści historycznych. Biorąc pod uwagę fakt, iż jest absolwentem historii oraz podyplomowego studium dziennikarstwa można wnioskować, że teksty tegoż autora będą dość dobrze opracowane i będzie na czym oko zawiesić. Dlatego nie przedłużając przejdę bezpośrednio do książki.

Wojciech Dudka opierał się na znanych faktach, jednak w przedstawianej opowieści poza faktami zamieścił także elementy powstałe jedynie w wyobraźni. Autor prowadzi czytelnika poprzez akcję dwutorowo – przedstawiając historię z perspektywy dwojga głównych bohaterów, czyli Mileny i Franza. Bohaterów dzieli praktycznie wszystko, ich losy układają się bardzo odmiennie, ale ostatecznie dochodzi do zwrotu, w którym się spotykają.

Opis historii rozpoczyna się od roku 1939. Milena Zinger – słowacka dziewczyna wywodząca się z żydowskiej rodziny prawniczej, niezwykle uzdolniona muzycznie, rozpoczyna naukę w konserwatorium. Jej dotychczasowe życie można określić beztroskim, wolnym od codziennych trosk, gdyż rodzina jest dość zamożna. Dojście do władzy Hitlera, a w szczególności jego działania realizowane na arenie międzynarodowej od roku 1939 zmieniają wszystko. Zingerowie momentalnie tracą uprzywilejowaną pozycję i stają się obywatelami gorszej kategorii. Do walki o przetrwanie włącza się Milena, robiąc to co najbardziej kocha, czyli śpiewając (choć niekoniecznie jest jej to poczytywane za atut). Franz Weimert to Austriak, w którego życiu rodzinnym niepodzielną władzę sprawuje seniorka rodu, czyli matka jego ojca. To wola babki decyduje o karierach nie tylko synów, ale także wnuków. Zagubiony Franc, miotający się pomiędzy rodzinnymi naciskami, a chęcią imponowania rówieśnikom, ulega wpływom nazistowskiej ideologii (wstępuje do Hitlerjugend, a po śmierci jednego z braci w walkach o Warszawę zgłasza się do oddziałów SS). Nie wszystko mu się podoba, jednak chcąc przeżyć robi co mu każą. Wiosną 1942 roku po pobycie w szpitalu wybiera służbę w obozie koncentracyjnym Auschwitz – początkowo nie zdając sobie sprawy z czym to się wiąże. Szybko jednak odkrywa mechanizmy działania nowego miejsca pracy. To właśnie w tym okrutnym i pełnym sprzeczności miejscu zetną się ich drogi. Milena, chcąc za wszelką cenę przetrwać to piekło, umila czas esesmanom swoim śpiewem podczas suto zakrapianej imprezy urodzinowej Franza. Wybór repertuaru dokonany przez dziewczynę, porusza w młodym mężczyźnie uczucia, których wcześniej nigdy nie doświadczył, i których nie jest w stanie zrozumieć. Jednak od tego momentu zaczyna się interesować Mileną, co stanowi zarzewie niezwykłej historii.

Jednoznaczny osąd w przypadku tego rodzaju literatury jest niezwykle trudny, ale postaram się być w miarę obiektywna. Przede wszystkim, dziękuję autorowi za informacje zawarte w posłowiu, które w odpowiedni sposób nastrajają czytelnika do lektury (między innymi: zaznacza, że nie jest to książka dokumentalna). Nie można odmówić książce znaczących walorów edukacyjnych. Wojciech Dudka nakreśla w sposób rzetelny i prosty polityczne tła przełomu lat trzydziestych i czterdziestych na terenach Słowacji, Austrii, Niemiec, Polski, Włoch oraz ZSRR. Dodatkowo, bez upiększeń i manipulacji relacjonuje warunki powszechnie występujące w obozie zagłady, przedstawia pobudzające wyobraźnię obrazy z życia więźniów i ich oprawców. Ponadto, zwracającym uwagę zabiegiem jest opis zawiłości psychiki bohaterów i ich cykl przemian zachodzących w umysłach obu stron. Z pewnością nie jest to ckliwa historyjka osadzona w realiach obozowych. Choć pozostaje pewien niedosyt informacji w związku z pierwowzorami głównych bohaterów (czyli o: Helenie Citronove i Franzu Wunschu) stwierdzam, że jest to wartościowa pozycja do zapoznania. Można spekulować, że autor wykorzystując charakter powieści, a nie dokumentu, chciał dotrzeć do większej ilości czytelników. Choć muszę stwierdzić, iż sam język i styl wykorzystany w książce jest raczej dość przeciętny.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post comment