Pierwsze spotkanie z thrillerem medycznym – “Efekty uboczne” Michaela Palmera.

W większości wypadków dokładnie wiem skąd mam każdą z posiadanych w biblioteczce pozycji. Jednak źródło, z którego zaopatrzyłam się w książki Michaela Palmera jest dla mnie zagadką. Choć jak my czytelnicy wiemy, nie jest ważne skąd posiadamy książki, ale jaka jest ich zawartość. Na pierwszy ogień poszła książka „Efekty uboczne”.

Michael Palmer był amerykańskim pisarzem urodzonym w pierwszej połowie XX wieku. Podobnie jak jego najpopularniejsi konkurenci po piórze Robin Cook oraz Tess Gerritsen, był    z wykształcenia lekarzem. Swoją ponad dwudziestoletnią praktykę lekarską wypracował jako internista w szpitalach w Bostonie i Massachusetts oraz podczas leczenia pacjentów z uzależnieniami. Wydaje się, że właśnie temu możemy przypisać, jego geniusz jako autora thrillerów medycznych. Warto wspomnieć, że jego książki zostały przetłumaczone na 35 języków. Wśród najbardziej znanych możemy wymienić: „Pierwszego pacjenta”, „Ostatniego chirurga”, „Szczepionkę”, czy „Krytyczną terapię”, która została sfilmowana w 1996 roku (gdzie jedną z głównych ról zagrał Hugh Grant). W świecie literatury zadebiutował książką „Siostrzyczki” (którą także mam na liście do przeczytania). Niestety, pisarz nie stworzy dla nas już żadnego dzieła, gdyż zmarł w październiku 2013 roku w wyniku powikłań po zawale serca i udarze mózgu.

Niekiedy zdarza się, że wokół nas dzieją się rzeczy, o których nie mamy pojęcia. A nawet jeśli   o nich usłyszymy, to często nie dajemy im wiary i próbujemy je włożyć między bajki. Nie ma niestety tak dobrze – bywa, że koszmary stają się rzeczywistością. Tego rodzaju przypadek przytrafia się naszej bohaterce – Kate Bennet. Doświadczony patolog, z ugruntowaną pozycją zawodową, z perspektywami awansu na horyzoncie oraz stabilną, wspaniałą relacją małżeńską z ukochanym człowiekiem. Jeden z pozoru zwyczajny przypadek medyczny, przy bliższej analizie urasta do rangi nietypowego, dającego początek wszystkim kolejnym wydarzeniom. Profesjonalizm i nieustępliwość Kate staje się niewygodna dla ludzi, którzy chcieliby ukryć prawdę o działalności ośrodka Omnicenter. Od tego momentu zagrożone jest wszystko, co jest dla niej w życiu najważniejsze – małżeństwo, kariera zawodowa, a przede wszystkim zdrowie i życie najbliższych. Czy doktor Bennet uda się pokonać przeciwności i rozwikłać zagadkę tajemniczych zgonów kobiet? Co będzie musiała poświęcić, aby odkryć prawdę?

Warto zaznaczyć, iż jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora, a jednocześnie po raz pierwszy sięgnęłam po thriller medyczny. Po lekturze „Efektów ubocznych” wiem na pewno, że nie jest to ostatnie spotkanie z tego typu literaturą. Styl pisarski Palmera jest klarowny, prosty w odbiorze, ale jednocześnie pełen medycznych opisów i wtrąceń. Autor kreuje fabułę na wielu płaszczyznach i umiejętnie łączy ze sobą kilka wątków, a dzięki narracji trzecioosobowej zyskujemy interesujące spojrzenie na poruszane kwestie. Brakuje trochę dynamizmu i kluczowego zwrotu akcji, a mimo to książkę czyta się bardzo dobrze. Uważam, że jest to w dużej mierze zasługa fabuły, która jest interesująco zbudowana (eksperymenty, efekty uboczne, igranie z ludzkim życiem, tajemnica, spiski i intrygi). Według mnie, „pikanterii” fabule dodaje również nawiązanie do czasów II wojny światowej. Od pierwszych stron książki moją sympatię zyskała główna bohaterka za swoją skrupulatność, poświęcenie i chęć niesienia pomocy oraz odwagę w stawianiu czoła przeciwnościom. Zaś jej partner przywodził nie najlepsze skojarzenia przez swoje niezdecydowanie i całkowite podporządkowanie woli ojca. Uważam że w ten sposób autor chciał jeszcze wyraźniej podkreślić siłę cechującą główną bohaterkę. Reasumując „Efekty uboczne” to pozycja warta poznania i już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po kolejne książki tego autora.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment