Pamiętnik z dalekiej Azji, czyli wspomnienia chińskiej emigrantki.

„Pamiętaj tylko, że twój los jest w twoich rękach. Możesz mieć nad nim władzę, jeśli rzeczywiście tego chcesz.”

Nabywanie książek do domowej biblioteki to proces, który trwa nieprzerwanie i jest dość zróżnicowany, uzależniony od preferencji właściciela biblioteczki oraz od pojawiających się okazji. Sposoby bywają różne, sama praktykuję kombinację kilku: zakupy w księgarniach, antykwariatach, od prywatnych osób z drugiej ręki, podczas kiermaszy oraz innych wydarzeń książkowych (np. wymiana czytelnicza, czy zupełnie nowy sposób – wizyta w kawiarni, z której można wyjść z książką). To właśnie w wyniku tego ostatniego posunięcia stałam się posiadaczką książki pod tytułem “Serce tygrysicy” chińskiej autorki. 

Aisling Juanjuan Shen to nie tylko twórczyni tej książki, ale przede wszystkim jej główna bohaterka, gdyż Pani Shen odważnie i niezwykle szczerze opisuje historię swego życia. Przedstawia nam kolejne przeszkody i zmagania, które musiała przezwyciężyć, aby osiągnąć sukces. Przenieśmy się zatem do Chin i poznajmy tę historię. 

Juanjuan Shen rodzi się jako pierwsze dziecko w niepiśmiennej rodzinie rolniczej (ma jeszcze młodszą siostrę, po której urodzeniu w Chinach wprowadzono politykę “jednego dziecka”). Kiedy skończyła sześć lat została posłana do szkoły. Jej żądza wiedzy, chęć rywalizacji oraz upór sprawiały, że bardzo dobrze sobie w niej radziła i po raz pierwszy stanowiła dumę dla swych rodziców. Ponadto jako pierwsza z wioski dostała się do kolegium nauczycielskiego, którego absolwentom rząd zapewniał dożywotnią posadę (nie była ona szczególnie prestiżowa, ale pozwalała nie martwić się o przyszłość). Zaczęła nauczać w wiosce niewiele większej niż ta, w której się urodziła. Jej początkowe zaangażowanie, szybko przerodziło się w zniechęcenie oraz dojmującą samotność (zagłuszała ją z przygodnie poznanymi mężczyznami). Tym samym powieliła sytuację swojej matki, która dla korzyści materialnych nawiązała wieloletni romans pod nosem zrezygnowanego męża. W drodze do lepszego życia podejmuje szereg decyzji, które mają swoje konsekwencje. Oto niektóre z nich: poddaje się aborcji, gdy zachodzi w ciążę z żonatym mężczyzną; wykrada tajemnice handlowe, aby zarobić więcej pieniędzy; wręcza łapówki dla realizacji określonych planów; a co więcej oddaje się mężczyznom, aby osiągnąć zaplanowane cele bądź by nie czuć się samotną. Końcem jej drogi okazuje się być uzyskanie paszportu, poślubienie Amerykanina i wyjazd do Stanów Zjednoczonych. 

Autorka w prostych słowach, a przede wszystkim niezwykle szczerze opisuje krok po kroku swoje dzieciństwo, lata młodzieńcze oraz dorosłość. Z przedstawionych przez nią zdarzeń wyłania się obraz w gruncie rzeczy słabo rozwiniętego, przesiąkniętego korupcją i dominacją mężczyzn kraju. Surowość i prostota opisów stosowana przez autorkę była niezwykle sugestywna dla mojej wyobraźni, z drugiej jednak strony ten obojętny styl narracji bywał momentami nużący. Pani Shen skupiała się głównie na swoich przeżyciach i wydarzeniach, w których brała udział, często pomijając szersze spojrzenie na uwarunkowania społeczno-kulturowe. Wydaje mi się, że autorka koncentrując się jedynie na własnych lękach oraz powielaniu pewnych stereotypów charakteryzujących jej rodaczki, pozbawiła czytelników prawdziwej głębi świata, w którym przyszło jej żyć. Ponieważ poznajemy Chiny głównie poprzez życie bohaterki, dlatego opis ojczyzny Shen może wydawać się dość powierzchowny. Uważam jednak, że książka Aisling Juanjuan Shen może wyzwolić w czytelniku głód wiedzy o tym rejonie świata i być całkiem dobrym wstępem do kolejnych lektur. Chyba, że ktoś już całkiem dobrze zna literaturę traktującą o Chinach – wtedy może odczuć rozczarowanie.  

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post comment