Odkrywamy tajemnice „sieci” z Jakubem Szamałkiem.

Nowoczesne technologie, komputery, telefony komórkowe, media społecznościowe – wszystko to razem wypełnia naszą codzienność. Jednak czy zdajemy sobie sprawę jak “to” wszystko faktycznie wpływa na nasze życie?  

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o książkach Jakuba Szamałka nie byłam pewna czy powinnam po nie sięgnąć, jednak z każdym kolejnym razem uzmysławiałam sobie, że powinnam wziąć “byka za rogi” i zmierzyć się z tą tematyką. Przyznaję otwarcie, iż znajomość nowoczesnych technologii, zaawansowana obsługa komputerów, czy wiedza o funkcjonowaniu mediów społecznościowych zwykle wywoływały u mnie reakcję o kryptonimie “odwrót”. Jednak usłyszałam tyle pozytywnych opinii na temat “Ukrytej sieci”, że postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę i wyobraźnię w tym zakresie. Dodatkowymi argumentami, które mnie przekonały były informacje przeczytane o autorze. Dowiedziałam się, że jest on scenarzystą w studiu CD Projekt RED, które jest producentem gier z serii “Wiedźmin” oraz absolwentem Oksfordu i stypendystą Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Dodatkowo, został zaliczony do grona stu młodych liderów Europy Centralnej i Wschodniej przez fundację Res Publica, Google oraz “Financial Times”. Natomiast w swojej trylogii “Ukryta sieć” przybliża nam zawiłe kwestie dotyczące Internetu, darknetu, cyberprzestępczości i tym podobnych. 

Jak wspominałam we wstępie, długo nie mogłam się zabrać za „Cokolwiek wybierzesz” jednak, gdy już zagłębiłam się na jej strony – nie mogłam się oderwać. 

Dochodzi do wypadku na jednej z warszawskich ulic, w którym ginie aktor rozpoznawany głównie z roli prowadzącego popularny program dla dzieci – Ryszard Buczek. Początkowe przesłanki skłaniają wszystkich do przyjęcia hipotezy o utracie kontroli nad pojazdem. Jednak, pewna dziennikarka plotkarskiego portalu, czyli nasza główna bohaterka – Julita Wójcicka – zaczyna mieć podstaw do  wysnucia teorii, iż ktoś pomógł aktorowi odejść z tego świata.  Kto mógł na tyle nienawidzić Buczka, aby go zabić? W co aktor się wplątał? Podejrzenia dziennikarki wydają się być uzasadnione, gdyż otrzymuje anonimowe ostrzeżenie, które postanowiła zignorować. Na jej nieszczęście kończy się to niezbyt przyjemnie (zostaje upokorzona przez nieznanego sprawcę i traci pracę). Jednak dociekliwość nie pozwala jej porzucić prowadzonego dochodzenia, coraz bardziej zagłębia się w tajemnice skrywane przez aktora. Poznaje również nowych ludzi, którzy mogą mieć istotne informacje dla jej śledztwa, bądź pomagają jej poszerzyć wiedzę w zakresie komputerów czy Internetu. Okazuje się, że nowe technologie mogą być skutecznym sposobem funkcjonowania przestępców, którzy mogą działać w nowym, nieznanym wcześniej stylu.  

Mimo obaw, książka okazała się wciągająca. Przede wszystkim została napisana w przystępnym języku (nawet te najbardziej zawiłe technologiczne kwestie autor bardzo fajne przybliżył laikowi). Po wtóre, zarówno opowiadana historia, jak i postacie bohaterów są wykreowane w sposób przemyślany, logiczny oraz klarowny. Zaś co najważniejsze książka nie daje się ująć w sztampowe ramy gatunku (nie znajdziemy na jej kartach niebezpiecznych pościgów czy strzelanek), ale z pewnością nie będziemy się nudzić w świecie, w którym jednym kliknięciem możemy powiedzieć o sobie więcej niż byśmy chcieli.  

Przejdźmy do kontynuacji, czyli tytułu “Kimkolwiek jesteś”. Trochę inna historia, a jednak wszystko się łączy.  

Julicie Wójcickiej, przy nieocenionej pomocy Janka Trana, udało się odkryć tożsamość człowieka, który namieszał w jej życiu. Mimo, że jego historia już się zakończyła, pozostawił on dziennikarce tropy do sprawdzenia. Julita, której książka o historii Emila Chorczyńskiego przyniosła niemałą sławę, postanawia kontynuować śledztwo w sprawie zamordowanej camgirl. Sytuacja miała miejsce w Mińsku Mazowieckim, gdzie podczas erotycznego wideoczatu – KandyKroosh została uduszona przez nieznanego sprawcę. Podążanie tropem tej zbrodni prowadzi Julitę poza granice kraju – ku konwentom hakerskim oraz wielkiemu niebezpieczeństwu. Jednocześnie, obserwujemy poczynania pewnego sztabu wyborczego w gonitwie po głosy wyborców (czasami są to dość nieczyste zagrania) oraz działalność firmy, której statutowym celem jest wyłapywanie farm trolli, (czyli grup internetowych, których zadaniem jest zamierzone ingerowanie w procesy decyzyjne) i kasowanie obraźliwych, naruszających regulamin komentarzy i postów. 

Jakub Szamałek po raz kolejny odkrywa przed nami tajemnice internetowego świata, który znacząco wpływa na naszą codzienność. Po lekturze “Kimkolwiek jesteś” zdecydowanie inaczej patrzę na moje poczynania w sieci, a przede wszystkim w mediach społecznościowych (nadal odczuwam gęsią skórkę na myśl o tym w jaki sposób jesteśmy manipulowani). Autor nadal w sposób przystępny przekazuje wszystkie informacje z zakresu nowoczesnych technologii. Akcja nie ma jednak już takiej szybkości jak w “Cokolwiek wybierzesz”, gdyż Szamałek spowalnia tempo wydarzeń, stawiając na sferę psychologiczną swoich bohaterów.  

“Gdziekolwiek spojrzysz” to wielki finał cyklu “Ukryta sieć”, w którym poznajemy kolejne zagadnienia z zakresu najnowszych technologii oraz wyniki działań śledztwa (czy jeszcze dziennikarskiego czy już zgoła innego) Julity Wójcickiej. 

Na terenie Polski, a dokładnie w Żelaznej Górze ma miejsce nieszczęśliwy wypadek. Z nieznanych przyczyn zbiornik, w którym gromadzone były płynne odpady pokopalniane z kopalni miedzi, zostaje uszkodzony i dochodzi do katastrofalnego wycieku. Przeprowadzone dochodzenie nie wykazuje przyczyn awarii. Czy był to jedynie wypadek, czy jednak zaplanowane, celowe działanie nieznanej grupy? Drugą oś wydarzeń stanowi kontynuowane przez Julitę Wójcicką śledztwo oraz poczynania firmy zajmującej się analizą złośliwych oprogramowań. Julita, po raz kolejny korzysta z nieocenionej pomocy Janka Trana, stawiając na szali wszystko co dla niej ważne (nawet życie). Natomiast, analityk pracujący nad rozpracowaniem aplikacji przysłanej do ich firmy odkrywa dość interesujące fakty z nią związane. Według niego jest to wirus, który odpowiada za zacieranie śladów po swojej działalności (np. uszkodzeniu oprogramowania odpowiadającego za zabezpieczenie zbiorników odpadów pokopalnianych i wyczyszczeniu informacji o tym fakcie). Momentem stycznym tych wszystkich wypadków jest Sztuczna Inteligencja, która staje się powoli faktem. Nic już nie będzie takie samo jak przedtem.  

Choć fabuła trzeciego tomu była dość nieprawdopodobna, to po głębszym zastanowieniu okazuje się, że wcale nie taka niemożliwa do urzeczywistnienia. Czyż technologia nie idzie każdego dnia o krok do przodu? Czy człowiek nadal panuje nad przebiegiem tego rozwoju? Czy jesteśmy w stanie powiedzieć, że Sztuczna Inteligencja to nadal produkt przyszłości?  

Lektura tej trylogii otworzyła mi oczy na kilka, jeśli nie kilkanaście istotnych spraw związanych nie tylko z nowoczesną technologią czy mediami społecznościowymi, ale przede wszystkim nad ich rolą w naszym życiu. Muszę przyznać, że autor stworzył całkiem interesującą serię, głęboko osadzoną we współczesnej rzeczywistości, po przeczytaniu, której trudno się otrząsnąć. Gorąco polecam! 

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Post comment