Kilka Wniosków z 2021 oraz Idee na 2022 rok.

Po raz kolejny przedkładam czytanie książek nad pisanie tekstów! A miałam już tak nie robić, tylko na bieżąco odrabiać się z pracą… No cóż… Być może w Nowym 2022 Roku uda się ten punkt zrealizować z większą werwą. 

Podsumowanie czas zacząć: 

  1. Kolejny rok udziału w akcji stworzonej przez Marcina Gnata, czyli #52bookchallege. Tegoroczne wyzwanie ukończone wynikiem 101 pozycji – jestem dumna, iż udało się zwiększyć liczbę przeczytanych książek, biorąc pod uwagę poprzednie lata. 
  2. Lista przeczytanych książek jest niezwykle urozmaicona: literatura dziecięca oraz młodzieżowa, kolejne kryminały, literatura faktu, fantastyka oraz poradniki. Moje odkrycie to seria Mroczne Materie Philipa Pullmana (Warto!!!) oraz niezapomnianie przyjemna lektura wszystkich przygód Sherlocka Holmesa. 
  3. Za mną kolejny rok prowadzenia – “Śladem książek”. Niestety nadal jest to dla mnie spory wysiłek – głównie ze względu na brak systematyczności w pisaniu recenzji przeczytanych książek. Udało mi się wrzucić 45 recenzji, które zostały zilustrowane zdjęciem. Robienie zdjęć to kolejne wyzwanie, choć przyznaję, że udało mi się parę razy “strzelić” całkiem ciekawe ujęcia. 
  4. W tym roku losowanie tytułu ze słoika poszło jakoś w odstawkę, gdyż nie narzekałam na brak pomysłów co do kolejnych pozycji książkowych. Nie upieram się, że nie wrócę do moich małych karteczek i losowania, ale na chwilę obecną nie jest to mój wyznacznik. 

Wkraczam w kolejny, z pewnością pełen lektur rok. Iloma tytułami uda się zapełnić tegoroczną listę? Okaże się na jego zakończenie. Jednak już teraz mam co do tego roku pewne plany, które mam nadzieję uda mi się w przeważającej większości zrealizować. A mianowicie: 

  1. Kolejna edycja #52bookchallenge – udział w akcji wpisuje się na stałe w moje książkowe plany noworoczne. Do dzieła! Zobaczymy z iloma pozycjami zakończę rok 2022. 
  2. Systematyczność i dyscyplina, czyli coś czego brakowało mi w minionym już roku. Muszę znaleźć jakiś “kij” bądź “marchewkę”, które zmotywują mnie do większej konsekwencji w pisaniu recenzji przeczytanych lektur, aby przynajmniej raz w tygodniu pojawiał się nowy wpis na blogu. Proszę trzymać kciuki. 
  3. Narzucam sobie wyzwanie związane z tworzeniem fotografii książkowej. Lektura towarzyszy mi praktycznie wszędzie, dlatego bardzo chciałabym na zdjęciach ukazać ją w “miejskim charakterze” (czy też “z książką na mieście”). Mam nadzieję, że choć w części uda mi się zrealizować to zamierzenie. 
  4. Drugim wyzwaniem, które sobie narzucam jest zmniejszenie liczby nieprzeczytanych książek znajdujących się w mojej prywatnej biblioteczce. Od kilku ładnych lat zabieram się za to i niekoniecznie się to udaje, dlatego postanowiłam w tym roku doprowadzić sprawę do końca – mam nadzieję, że się uda, gdyż jest to zadanie dość trudne ze względu na ilość bodźców zewnętrznych, które odciągają mnie od tego planu.  

Czytałam, czytam i czytać będę! Liczę, że nic tego nie zmieni, w związku z tym, wiele książek jeszcze przede mną. Podobnie jak w zeszłym roku, również na ten rok życzę Wam, jak również sobie, wielu niezapomnianych, wspaniałych chwil z książką, przełamywania prywatnych granic czytelniczych oraz licznych interesujących wydarzeń książkowych. 

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Post comment