Justyna Chrobak w “Córce lasu” odkrywa przed nami oblicze nowej Krainy.

Odkrywanie interesujących imprez związanych z książkami jest dla książkoholika, obok samego czytania, niezwykle ważną i zajmującą kwestią. Moje osobiste doświadczenia poszerzyły się o udział w akcji „książka pod choinkę”, która miała miejsce na facebookowej grupie, związanej oczywiście z książkami. Osoby zainteresowane udziałem administrator łączył w pary, a one po ustaleniach kupowały sobie w prezencie książkę niespodziankę. W taki właśnie sposób trafiła do mnie książka Justyny Chrobak „Córka lasu”.

Justyna Chrobak jest rodowitą mieszkanką Bielska-Białej. W swoim dorobku pisarskim ma przede wszystkim książki z gatunku literatury obyczajowej z obowiązkowym wątkiem romansowym. „Córka lasu” jest jej pierwszą pozycją fantastyczną, jednak jak twierdzą źródła internetowe nie ostatnią, gdyż jest to początek cyklu. Sama o sobie pisze, jako o byłej niepoprawnej romantyczce, gdyż życiowe doświadczenia sprawiły, że ostrzej patrzy na świat. Autorka swój czas poświęca na pisanie książek, wycieczki w góry, taniec oraz posiedzenia z filiżanką kawy na cudnej werandzie domu rodzinnego. Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli do popełnionej przez nią książki.

Powieść przedstawia historię młodej dziewczyny Ryann, postawionej wobec faktów ze swojego życia, o których nie miała pojęcia. Wszystkie wydarzenia wywracające jej dotychczas poukładane życie do góry nogami zapoczątkowuje przypadkowe spotkanie barmana, którego na dodatek zaczyna widywać w swoich snach.

Zacznijmy jednak od początku. Ryann jako mała dziewczynka została wyrwana ze swojego prawdziwego, rodzinnego domu, zaś jej pamięć o rodzicach, miejscu urodzenia i przyjaciołach została wymazana. Dziewczyna dorasta pod opieką przybranych rodziców Idy i Colina oraz stałą ochroną tajemniczego doktora Petera. Podczas wspólnego wyjazdu z przyjaciółkami, w londyńskim barze spotyka młodego i przystojnego mężczyznę – Veika, który jest (o czym dziewczyna oczywiście nie wie) półelfem o nadprzyrodzonych zdolnościach. Kiedy Ryann czuje się coraz bardziej zagubiona i nie potrafi dłużej ukrywać snów nienawiedzających ją nocami, opowiada wszystko swoim przybranym rodzicom. Podejmują oni
w porozumieniu z doktorem Peterem decyzje o konieczności wyjazdu dziewczyny do kliniki, w której mają jej pomoc. Okazuje się, że miejscem przeznaczenia – po przebyciu praktycznie całej Norwegii – jest tajemnicza kraina Nesbero, której próżno szukać na mapach. Jest to miejsce, w którym mieszkańcy żyją z dala od cywilizacji, zgodnie z prawami natury. To właśnie w tej krainie przyszła na świat Ryann. Dziewczyna dowiaduje się, że jest księżniczką, a zarazem łącznikiem między trzema światami: Elfów, Rohodian (mieszkańców wioski Nesbero) i ludzi. Ponadto, według wierzeń Rohodian daje ona życie wiosce, dzięki łączności z olbrzymim, życiodajnym drzewem. Tylko księżniczka posiada w sobie energię, która ożywia obumarłe drzewo. Jednak przekaz tej magicznej cząstki nie pozostaje bez wpływu na dziewczynę, dlatego postanawia posłuchać swojego wewnętrznego głosu i uciekać.

Niektóre tajemnice znajdują wyjaśnienie, zaś to co było znane nagle zmienia się w tajemnice. Końcówka książki przynosi czytelnikowi tyle samo odpowiedzi, co rodzi nowych pytań zasługujących na rozwiązanie.

Jednoznaczne ocenienie tej pozycji jest dla mnie dość trudne. Z jednej strony, pojawiła się interesująca, nowa koncepcja magicznego świata i postaci w nim występujących. Z drugiej jednak, widoczne są niedopracowania zarówno w fabule jak i w kreacji bohaterów. Główna bohaterka jest w moim odczuciu zbyt niedojrzała i niesamodzielna, a wszyscy wokół coś ukrywają i podejmują za nią decyzję. Kolejno, plusem jest według mnie to, iż książka została stworzona przez Polkę, jednak trochę szkoda, że akcja rozgrywa się poza granicami naszego kraju – brak odniesień do rodzimych stron. „Córka lasu’ przyciąga oko piękną okładką, opiera się na ciekawej koncepcji, a ponadto posiada z pewnością potencjał, choć niestety nie w pełni wykorzystany. Nie przeczę, że ciekawi mnie dalszy rozwój akcji, ale nie jest to książka której będę wyglądać z zapartym tchem. Niemniej jednak uważam, że każdy powinien wyrobić sobie o niej zdanie – samodzielnie.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment