Jacek Gliński przedstawia nam kontynuację przygód nietypowej bohaterki w książce: “Komórki się Pani pomyliły”.

Komórki się pani pomyliły” jest kontynuacją interesującej debiutanckiej książki Jacka Galińskiego o przygodach pewnej staruszki.

Zamieszanie wokół kamienicy przy ulicy Miedzianej nadal w toku. I choć Zofia Wilkońska chętnie by sobie chwilkę odsapnęła to niestety nie może, gdyż pakuje się w następną kabałę. Po raz kolejny wpada na trupa, tym razem jest to nieznany jej bliżej mężczyzna, którego znajduje w domu syna. Czy jej wyrodne, a zarazem ukochane dziecko ma z tym coś wspólnego? Kto jest odpowiedzialny za zaistniałą sytuację? Tego właśnie próbuje się dowiedzieć nasza bohaterka, przez co wpada w sam środek kolejnej szemranej grupy. Dzięki wrodzonej wnikliwości, olbrzymiemu temperamentowi oraz niezwykłej umiejętności radzenia sobie w problematycznych sytuacjach otrzymuje propozycję pracy. Wizja przyszłych zarobków, które umożliwiłyby naszej bohaterce poprawę komfortu życia, skłaniają ją do przyjęcia oferty. Od teraz nasza niezrównana bohaterka nie waha się wymuszać, zastraszać, czy podpalać, choćby przypadkiem. Staje się niebezpieczną kobietą, potrzebną i szanowaną, a dla niej to najważniejsze. Czy i tym razem starszej Pani uda się rozwiązać zagadkę? Jak skończy się ta przygoda?

Jacek Galiński wraz z Panią Wilkońską, i tym razem zabiera nas w niezapomnianą przygodę. Kłopoty ewidentnie lubią naszą bohaterkę, dzięki czemu nie ma nudy. Kolejny raz niebezpieczne akcje, szybkie tempo i nieprzeciętne poczucie humoru towarzyszą nam, albo my im, na kartach książki. Sytuacje, w których znajduje się nasza bohaterka są wręcz niebywałe, a z pewnością niecodzienne dla przeciętnej emerytki. Zofia Wilkońska nie jest jednak zwyczajną staruszką. Wykorzystany przez autora sposób opisu oraz niepowtarzalne ułożenie dialogów sprawiają, że książkę czyta się lekko i przyjemnie, gdyż ma przede wszystkim bawić. Niejednokrotnie podczas lektury wybuchałam głośnym i niepohamowanym śmiechem. Osobiście jestem pod niebywałym wrażeniem kreacji głównej bohaterki, stworzonej fabuły i samej historii. Wnioskując na podstawie zakończenia tej książki, staruszka jeszcze nam pokaże na co ją stać. Z przyjemnością przejdę do lektury kolejnego tomu.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post comment