Inne oblicze gliny, czyli o policyjnej robocie oczami Katarzyny Puzyńskiej.

Życie policjanta, jak i z policjantem nie należy do najłatwiejszych. Dla nich to nie jest praca, tylko służba, która praktycznie nigdy się nie kończy – wie to każdy kto posiada go w rodzinie. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego jak wygląda policyjna codzienność, z jakimi muszą się mierzyć przeszkodami i w jakich warunkach podejmują działanie. Zresztą, brak orientacji w jakiejś dziedzinie jest naturalny, gdy nie interesujemy się danym tematem i nie zagłębiamy w szczegóły. W związku z tym, głębokie ukłony dla Pani Katarzyny Puzyńskiej za popełnienie książek przybliżających policyjną pracę poszczególnych jednostek. To dzięki autorce poznajemy policjantów od zupełnie innej strony.

Katarzyna Puzyńska jest znana przede wszystkim z popularnej serii o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo. Seria przedstawia policyjną codzienność w dobrze zbudowanych kryminałach, ale prezentuje także świetnie opracowane wątki o charakterze społeczno-obyczajowym. Według mnie jednym z powodów, dla których tak dobrze czyta się napisane przez autorkę książki jest jej psychologiczne wykształcenie (potrafi dobrze naszkicować postaci i ich charakter, ale nie tylko). Często za swą twórczość porównywana jest do takich autorek jak Agatha Christy czy Camilla Läckberg. Warto wspomnieć o pewnej inicjatywie, w której Pani Katarzyna Puzyńska wzięła udział wraz z Fundacją Prószyński i S-ka, a mianowicie o przeprowadzeniu I charytatywnej akcji #NIEBIESKIM, z której dochód przekazano Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Przechodząc jednak do poszczególnych książek.

Moją motywacją do sięgnięcia po książki była chęć poznania środowiska policyjnego, ze względu na członka rodziny, który wstąpił do służby. Dla własnej świadomości chciałam się dowiedzieć z czym przyjdzie mu się zmierzyć i jak go wspierać w obranej drodze.

„Policjanci. Ulica” to książka, w której wypowiadają się policjanci służący w Ogniwie Patrolowo-Interwencyjnym, Wydziale Ruchu Drogowego, Wydziale Prewencji, czy w Oddziałach Prewencji Policji, czyli ludzie na „pierwszej linii ognia”. Policjanci tych ogniw są pierwsi na miejscach zbrodni, czy podczas wypadków i kolizji drogowych. Stają oko w oko z agresją zarówno napastników, jak i poszkodowanych, bezradnością oraz śmiercią. Obcując tak blisko z całym wachlarzem emocji i zachowań muszą opracowywać różne warianty działań, gdyż wyruszając do konkretnego zdarzenia – wiedzą bardzo mało, albo praktycznie nic o jego przebiegu. Działają pod presją czasu, przepisów, możliwych konsekwencji, zaś słuszność ich decyzji kształtuje dalsze postępowanie.

Kim tak naprawdę są policjanci z tych jednostek? Brutalami, fanatykami statystyk, czy najbardziej wszechstronnymi funkcjonariuszami Polskiej Policji?

Katarzyna Puzyńska w szczerych, szczegółowych i poruszających rozmowach z policjantami tych wydziałów, ogniw i oddziałów prezentuje inne oblicze osób służących w Policji. Z kart książki wyłaniają nam się postawni i silni mężczyźni oraz sprawne i zdecydowane kobiety, ale czy tylko…? Z wywiadów dowiadujemy się również jak wygląda ich praca „od środka”, z jakimi problemami się borykają, jak wyglądają ich relacje rodzinne i służbowe oraz jak radzą sobie z ciążącą nad nimi presją i odpowiedzialnością.

Czytając książkę czułam się jak kolejny uczestnik tych wywiadów, bezpośredni świadek rozmów autorki z funkcjonariuszami. Obraz wyłaniający się ze słów policjantów bardzo głęboko oddziaływał na moją wyobraźnię, a z pewnością pozwolił lepiej zrozumieć specyfikę służby. Po lekturze książki, nie potrafię na nich spojrzeć inaczej, jak poprzez pryzmat służby wobec obywateli. Przeczytajcie i przekonajcie się sami!

W „Policjantach. Bez munduru” autorka zabiera nas na spotkania z policjantami służącymi w Centralnym Biurze Śledczym Policji (CBŚP) i Wydziale Kryminalnym oraz jako technicy kryminalni, medycy sądowi czy psychologowie policyjni. Bohaterowie tej części cyklu przedstawiają swoją codzienność, w której stykają się ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, terroryzmem, zabójstwami, rozbojami, a nawet narkotykami. Dzięki opowieściom funkcjonariuszy operacyjnych oraz dochodzeniowych Wydziału Kryminalnego możemy krok po kroku poznać pracę zdążającą do rozpracowania grup przestępczych trudniących się kradzieżami czy handlem narkotyków. Zaś dzięki funkcjonariuszom CBŚP poznajemy procedury, według których rozpracowywane są najbardziej zawiłe i skomplikowane sprawy zorganizowanych grup przestępczych. Medycy sądowi i technicy kryminalni zabierają nas na miejsca zbrodni celem zebrania śladów i zabezpieczenia dowodów oraz na salę sekcyjną, gdzie możemy poznać zbrodnię w najdrobniejszych szczegółach.

W tej części wchodzimy głębiej w policyjny świat, szerzej odchylamy kurtynę przysłaniającą prawdziwe oblicze funkcjonariuszy, poznajemy cenę jaką płacą za służbę. Dzięki „Policjantom. Bez munduru” dowiadujemy się jakie konsekwencje przynosi praca na pełnej adrenalinie oraz co tak naprawdę dzieje się za murami jednostek. Czy stereotypy dotyczące policjantów są prawdziwe? Czy jednak powinniśmy zmienić nasze wyobrażenia?

Według mnie, po lekturze tej książki powinniśmy sobie uświadomić pewne istotne kwestie związane z funkcjonariuszami. Po pierwsze, uzmysławiamy sobie jak cienka jest granica między tym co słuszne, a tym co wygodne w codziennej ich służbie. Kolejno, dowiadujemy się, że policjanci nie chcą traktować ludzi jako następnych spraw, czy punktów do odhaczenia w statystykach – jednak są do tego zobowiązywani przez swoich przełożonych. Ostatnie, lecz nie mniej ważne, zwróćmy uwagę na to, iż policjanci to również ludzie, ze swoimi słabościami i problemami.

Teraz nadszedł czas na kolejną część. Recenzja już wkrótce.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment