Czas na trudniejszą lekturę, czyli “Opowiadania bizarne” Olgi Tokarczuk.

Twórczość Pani Olgi Tokarczuk przemykała zawsze poza kręgiem moich zainteresowań, stawiałam na literaturę kryminalną bądź z gatunku fantastyki. Jednak przyznanie autorce Nagrody Nobla w dziedzinie literatury oraz postawione przed samą sobą wyzwania czytelnicze w roku 2020, skłoniły mnie do sięgnięcia po jej książki.

Olga Nawoja Tokarczuk (Nawoja – staropolskie imię żeńskie) jest pisarką, eseistką, poetką oraz autorką scenariuszy. Podstawowym wykształceniem Pani Tokarczuk jest psychologia, którą ukończyła na Uniwersytecie Warszawskim. W trakcie studiów podejmowała się wolontariatu polegającego na opiece nad osobami chorymi psychicznie. Zaś po ich ukończeniu podjęła pracę psychoterapeutki w poradni zdrowia psychicznego. Zyskując popularność w twórczości literackiej porzuciła pracę w poradni. Na swoim koncie posiada już kilkanaście publikacji książkowych, a także liczne nagrody. Wśród nich można wymienić: podwójną Nagrodę Literacką „Nike” za powieści „Bieguni” oraz „Księgi Jakubowe”; nagrodę Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek za „Podróż ludzi księgi”, czy Nagrodę The Man Brooker International za powieść „Bieguni”. Ponadto, prowadzi warsztaty prozatorskie w Studium Literacko-Artystycznym na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz zajęcia z twórczego pisarstwa na Uniwersytecie Opolskim.

Podczas poszukiwań najwłaściwszej książki rozpoczynającej przygodę z tą autorką zasugerowałam się po części opinią internautów, a po części obszernością lektury. Padło na „Opowiadania bizarne”. Olga Tokarczuk prezentuje nam zbiór opowieści, toczących się w innym miejscu oraz czasie. Znajdziemy wśród nich współczesną Szwajcarię, Wołyń w okresie potopu szwedzkiego, odległą Azję oraz miejsca bliżej nieokreślone, często wyimaginowane, istniejące w sferze wyobrażeń autorki. Każda z prezentowanych historii jest na swój sposób zaskakująca, a z pewnością nieprzewidywalna, zmuszająca do innego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość.

Wyraz „bizarne” zawarty w tytule, autorka oparła na pochodzącym z języka francuskiego „bizarre” co oznacza: dziwny, zmienny, ale również śmieszny, pocieszny i niezwykły. Jest to zarazem niezwykle trafne określenie tej książki, która wymyka się wszystkim jednoznacznym określeniom i zadziwia zmiennością treści. Olga Tokarczuk dzięki odpowiedniemu połączeniu specyficznego humoru, wykorzystaniu groteski i fantastyki przedstawia nam jak „dziwny jest ten świat”. Niejednorodność akcji, płynne przechodzenie od prozaicznych wydarzeń po fantastyczne rzeczywistości powodują konieczność wyjścia ze strefy komfortu i głębszego zastanowienia się nad dzisiejszym światem. Treści książki wręcz wymuszają na czytelniku zadanie sobie podstawowych pytań dotyczących poczucia odmienności i jego pochodzenia. Czy ta dziwność/odmienność charakteryzuje nas samych, czy jest cechą świata?

Lektura tych opowiadań pozostawiła mnie zmieszaną i głęboko poruszoną. Czuję się zakłopotana wielością poruszonych treści i wątków, które poza podstawowym znaczeniem mają jeszcze te ukryte. Czy udało mi się wniknąć i poznać wszystkie zawarte w opowiadaniach wnioski, przesłania? Czy może jednak nie widzę nic ponad to, co zostało przedstawione? Wśród tych dziesięciu opowiadań dwa poruszyły mnie najbardziej: „Zielone dzieci” oraz „Transfugium”. Oba można potraktować jako specyficzne bajki dla dorosłych oparte na pewnych wierzeniach oraz wyobraźni autorki. Jedno jest pewne – książka nie jest łatwa i przyjemna, a wymagająca, zawiła i wieloznaczna. Przekonajcie się sami.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment