Kolejna podróż z Pielgrzymem, czyli “Demon i panna Prym” Paulo Coelho.

Kolejna pozycja z bogatego zbioru książek Paula Coelho przeczytana, tym razem padło na “Demona i Pannę Prym”. Autor w swoich utworach opowiada o wielu uniwersalnych treściach, jednak każdy z nich charakteryzuje się wybranym motywem przewodnim. W tej książce podjęta została próba odpowiedzi na pytanie: “Czy człowiek jest z gruntu dobry czy zły?” 

Paulo Coelho już w samym tytule daje nam wskazówkę co do treści zamieszczonych w książce. Człowiek kontra demon, czyli o wolnej woli człowieka i jego reakcjom na podszepty zła.  

Niewielkie miasteczko w Pirenejach, któremu grozi wymarcie i zapomnienie (może nim być dowolne miejsce w świecie). Większość mieszkańców jest w słusznym wieku, gdyż młodzi nie widząc perspektyw dla siebie wyprowadzają się do większych miejscowości. Wszystko się zmienia, gdy do Viscos przybywa Nieznajomy wraz z towarzyszącym mu demonem. Jedynymi osobami, które zorientowały się, że z tym człowiekiem jest coś nie tak są Berta – starsza pani spędzająca dnie na obserwacji najbliższej okolicy ze swojego krzesełka przed domem oraz jedyna młoda mieszkanka Viscos, która ma odegrać rolę posłańca Nieznajomego – panna Prym. Dziewczyna zostaje poproszona o przekazanie mieszkańcom, że jeśli tylko złamią jedno z Dziesięciu Przykazań, a mianowicie “Nie zabijaj” – otrzymają od niego kilka sztabek złota. W przeszłości człowiek ten przeżył osobistą tragedię i stracił wiarę w ludzkie dobro. Początkowo panna Prym gorąco wierzy w prawość i dobroć mieszkańców Viscos. Jednak, gdy propozycja Obcego wychodzi na jaw miejscowi nie dość, że zaczynają dopuszczać myśl o morderstwie, to na dodatek czynią plany wykonania tej propozycji. 

“Demon i panna Prym” pod pozorem błahych i codziennych wydarzeń, prezentuje nam zróżnicowaną oraz nieszablonową historię. Choć muszę przyznać, że rzucają mi się w oczy pewne nieścisłości związane z lekturą. Najbardziej drażniącym elementem fabuły jest przypisanie prostym, małomiasteczkowym ludziom – zawiłych rozważań filozoficznych o moralności i naturze człowieka. Choć moralne rozterki targają bohaterami przez większość książki, to i tak w finale filozofia i moralność zostają pokonane przez chłodną logikę.  

Z niemałym żalem muszę przyznać, że jest to pierwsza książka tegoż autora, która zamiast dostarczyć mi licznych tematów do przemyśleń na kolejne dni, pozostawiła po sobie pewne rozczarowanie. Z tego też powodu, pewnie będę ją wspominać dłuższy czas.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post comment