Autorka niewielu pozycji, ale za to jakich – Harper Lee, “Drozd” i kontynuacja.

Mój osobisty kanon literatury został wzbogacony o kolejną pozycję. Tym razem padło na książkę autorstwa Harper Lee „Zabić drozda” wraz
z kontynuacją oczywiście, czyli „Idź, postaw wartownika”.

Nelle Harper Lee, amerykańska pisarka i publicystka, była najmłodszą
z czwórki dzieci małżeństwa Amasy Colemana Lee, który był prawnikiem oraz Frances Cunningham, której panieńskie nazwisko brzmiało Finch. Materiały internetowe, do których dotarłam podają, iż autorka studiowała prawo, jednak ostatecznie nie ukończyła tego kierunku. Znana jest przede wszystkim jako twórca książki „Zabić drozda”, która w rok po publikacji została nagrodzona Pulitzerem. Zaś film nakręcony na podstawie książki otrzymał w 1963 roku nagrodę Festiwalu w Cannes. Warto wspomnieć, iż
w książce znajdziemy sporo odniesień do życia autorki, najważniejszymi z nich jest zbieżność nazwisk czy fakt, iż pierwowzorem Dilla Harrisa był jej szkolny kolega i sąsiad – Truman Capote. O czym pisała i czy czymś zaskoczyła nas autorka? Przejdźmy do lektury.

Narratorem powieści jest ośmioletnia dziewczynka, zwana przez najbliższych Skaut, która wprowadza nas w niuanse życia małego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych, w latach trzydziestych XX wieku. Głównym punktem wydarzeń, wokół którego osadzona jest akcja powieści, jest proces czarnoskórego mężczyzny oskarżonego o gwałt na białej dziewczynie. Atticus Finch zostaje adwokatem broniącym praw oskarżonego, jest jednocześnie poważanym członkiem miejscowej społeczności i głową rodziny (ojcem samotnie wychowującym dwójkę dzieci). Jednym z nich jest właśnie Skaut, dzięki której na bieżąco poznajemy wszystkie szczegóły rozgrywającej się historii. Z pozoru prosta sprawa urasta do rangi symbolu, a to wszystko z powodu wszechobecnego rasizmu. Skaut, jak to dziecko nie w pełni wszystko rozumie, jednak my dzięki jej opisom wyraźnie możemy dostrzec: brak tolerancji, podwójne standardy postępowania (w odniesieniu do białych i ciemnoskórych mieszkańców), wzorce zachowań ogólnie uznawane za właściwe
i społecznie akceptowalne. Obserwując świat oczami ośmiolatki możemy również zobaczyć: naiwność, bezinteresowność oraz jak bardzo dorośli komplikują świat. Czytając książkę wielokrotnie uświadamiamy sobie w jak wielkim niebezpieczeństwie znalazła się Skaut, zaś jej nieświadomość sytuacji, jedynie potęguje to uczucie. W trakcie procesu z dobitną świadomością uzmysławiamy sobie jaki był prawdziwy przebieg wydarzeń, które są przedmiotem rozprawy. Jednak znajomość czasów, w których rozgrywają się opisane wydarzenia nie pozwalają nam mieć nadziei na sprawiedliwe rozpatrzenie sprawy.

„Zabić drozda” to niezwykle poruszająca opowieść o ważnych i trudnych sprawach: o dzieciństwie pozbawionym matki, o braku akceptacji wśród rówieśników, o granicach ludzkiej tolerancji oraz o tym co w życiu najcenniejsze, czyli miłości, współczuciu i dobroci. Wraz z dorastającą Skaut wyrabiamy sobie własne zdanie wbrew powszechnie panującym schematom oraz na nowo uczymy się wartości i podążania często niełatwą, ale własną ścieżką.

Nelle Harper Lee po pięćdziesięciu pięciu latach od powstania „Zabić drozda”, zaskakuje nas kontynuacją w postaci „Idź, postaw wartownika”, której akcja rozgrywa się w dwadzieścia lat po wydarzeniach pierwszej
z książek.

Ponownie, narratorem książki jest Skaut, czyli Jean Louise Finch, obecnie młoda kobieta zamieszkująca Nowy Jork, która przyjeżdża w rodzinne strony do starzejącego się ojca. Po raz drugi mamy do czynienia
z przełomową historią, która dominuje rozgrywającą się w książce akcję oraz warunkuje relacje rodziny Finchów. Południem Stanów Zjednoczonych rządzi zamęt polityczny, wywołany sporami wokół decyzji o nadaniu pełni praw obywatelskich czarnoskórym obywatelom. Przyjazd Skaut do domu staje się słodko-gorzkim doświadczeniem dla tej młodej kobiety, która musi się zmierzyć z ideałami stworzonymi jeszcze w dzieciństwie. Teraźniejszość jej rodzinnego miasteczka wystawia Jean Louise na ciężką próbę, podczas której musi przewartościować wszystkie prawdy
i wspomnienia.

Autorka kreuje zupełnie nową odsłonę bohaterów, których mogliśmy poznać w „Zabić drozda”. Skaut to już nie dorastająca dziewczynka,
a dojrzała młoda kobieta; jej ojciec to nie niezłomny bohater w sile wieku, a podupadający na zdrowiu, dystyngowany starszy pan, zaś miejscowi to różnorodni ludzie, nowi mieszkańcy zmieniający społeczność Maycomb. „Idź, postaw wartownika” to nie studium małomiasteczkowej społeczności, a przegląd bolesnych, ale i niezbędnych przemian decydujących o życiu młodej kobiety oraz stanowiących jej rozliczenie z iluzjami przeszłości. Harper Lee ponownie zabiera nas w podróż po wzburzonym morzu trudnych tematów, gdzie kompasem i jedynym przewodnikiem jest sumienie człowieka.

Muszę przyznać, że o ile „Zabić drozda” stanowiło dla mnie spotkanie
z niezwykle przejmującą historią, o tyle „Idź, postaw wartownika” wybiło mnie jakoś z postrzegania tej książki jako bestseleru. Bezdyskusyjnie obie książki stanowią pewną całość, jednak wydaje mi się ona troszkę niespójna. A może to jedynie kwestia dojrzewania i konieczność zrewidowania wcześniej nakreślonych wartości sprawia, iż inaczej postrzegam drugą część? A może po prostu, nie podoba mi się obraz nakreślony w „Idź, postaw wartownika”? Jedno jest pewne, są to przykłady ponadczasowej powieści.

slademksiazek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment